Reklama
  • Wtorek, 2 sierpnia 2016 (13:05)

    Bronimy się przed atakiem superbakterii

Od jakiegoś czasu na świecie głośno jest o drobnoustrojach, którym... niestraszny żaden antybiotyk. Niestety, dotarły także do naszego kraju. Dobra wiadomość jest taka, że można skutecznie odeprzeć ich atak.

Pierwszą osobą, u której wykryto te bakterie był... szwedzki turysta wracający z podróży po Indiach. Prawdopodobnie zaraził się nimi, gdy trafił do tamtejszego szpitala w mieście New Delhi. Stąd potoczna nazwa – bakterie New Delhi.

Drobnoustroje okazały się wyjątkowo wszędobylskie. Obecnie są wykrywane w różnych krajach na świecie, m.in. w: Austrii, Brazylii, Czechach, Kanadzie, Rumuni, Wielkiej Brytanii, Włoszech, a także w Polsce (zgodnie z wynikami najnowszych badań – u ok. 1100 osób).

Dlaczego są uznawane za wyjątkowo groźne?

Reklama

•Głównym powodem jest to, że są odporne na działanie antybiotyków, w tym także tych najsilniejszych (tzw. karbapenemów). Co więcej, potrafią przekazywać tę umiejętność innym drobnoustrojom. Lekarze nazywają to lekoopornością.

•Specjaliści przyznają, że to efekt nadużywania przez nas antybiotyków. I potwierdzają, że wśród superbakterii prym wiodą pałeczki jelitowe z rodziny Enterobacteriacae (fachowe nazwy to Klebsiella pneumonie CPE i Escherichia coli).

Czy zawsze trzeba się ich bać?

Dopóki przebywają w układzie pokarmowym, raczej nie są groźne i nie szkodzą naszemu zdrowiu. Jesteśmy jednak ich nosicielami (przez ok. pół roku) i możemy zarażać nimi innych, którzy np. gorzej zniosą atak bakterii.

•Ale gdy bakterie przeniosą się do układu moczowego lub oddechowego albo krwi (np. u osoby z obniżoną odpornością, starszej, przewlekle chorej, leczonej na oddziale intensywnej terapii, z założonym cewnikiem, poddawanej chemioterapii), wywołują niebezpieczne zakażenie. Może to być zapalenie pęcherza lub płuc ale także uogólniona infekcja (tzw. sepsa).

Organizm musi sobie poradzić z chorobą bez pomocy antybiotyków (które w tym przypadku nie są skuteczne). Niestety, nie zawsze się to udaje (jak np. w przypadku mieszkańca Belgi, który zmarł wskutek ataku lekoopornych bakterii).

Jak można się przed nimi ochronić?

•Specjaliści potwierdzają, że bardzo ważne jest, byśmy jak najczęściej myli ręce (patrz: ramka poniżej). Jeśli będą znajdowały się na nich bakterie (np. po skorzystaniu przez nas z publicznej toalety), to je zabije (i nie przeniesiemy ich np. do ust, skąd mogłyby trafić do płuc).

•Zachowujmy odpowiednią higienę – np. podcierając się od przodu do tyłu, co zapobiega przemieszczeniu bakterii z okolic odbytu do cewki moczowej.

•Dbajmy także o czystość naszych toalet – kilka razy w tygodniu myjmy je i dezynfekujmy specjalnie przeznaczonymi do tego celu środkami (zawsze w gumowych rękawicach!).

•Jeśli odwiedzamy kogoś w szpitalu, obowiązkowo myjmy dokładnie ręce tuż przed wizytą i zaraz po niej. Nie zarazimy chorego (w razie gdybyśmy byli nosicielami bakterii) i nie damy się zarazić (gdyby to odwiedzana przez nas osoba była nosicielem).

•Wzmacniajmy swój organizm, by był silny (i w razie potrzeby poradził sobie z bakteriami) – np. dobrze się odżywiajmy, ćwiczmy.

Przeniesienie bakterii do układu krążenia jest szczególnie groźne – bo rozsiewają się po całym organizmie.

Przewód pokarmowy to miejsce, w którym naturalne jest występowanie pałeczek jelitowych. Szkodzą, gdy przeniosą się gdzie indziej.

Groźni intruzi w naszym kraju

Większość przypadków zakażenia bakteriami typu New Delhi lekarze odnotowali w Warszawie i Poznaniu. Ogólnie zwiększone ryzyko występuje w kilku województwach: lubelskim, lubuskim, mazowieckim, podlaskim, śląskim oraz wielkopolskim.

Staranne mycie rąk – najlepszy sposób zapobiegania chorobie

Zmoczone w ciepłej wodzie ręce namydlamy od wewnątrz i pocieramy jedną o drugą.

Zaginamy palce prawej dłoni i ich grzbietem pocieramy wnętrze lewej. Zamieniamy dłonie.

Splatamy palce i pocieramy nimi o siebie od góry do dołu, aż po zagłę- bienia u nasady.

Zaciskamy palce lewej dłoni na kciuku prawej i myjemy go ruchem obrotowym (zmiana dłoni).

Kładziemy lewą dłoń na prawej. Pocieramy nimi o siebie. Zamieniamy dłonie.

Złączonymi palcami lewej dłoni pocieramy wnętrze prawej. Zamieniamy dłonie i robimy to samo.

Spec. med. rodz. Hanna Dolińska Centrum Medyczne w Warszawie

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Zobacz również

  • Mój mąż czuł się niewyraźnie, bolało go gardło. Myśleliśmy, że to zwykłe przeziębienie. Do czasu, aż na jego plecach pojawiła się swędząca i bardzo bolesna wysypka. Lekarz orzekł, że to półpasiec.... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.